czwartek, 29 listopada 2012

GMO


W szumie medialnym, który się rozchodzi w mainstreamowych środkach masowego przekazu nie mogę odnaleźć żadnej informacji, dyskusji czy choćby wzmianki o jednej z najważniejszych spraw dotyczącej zdrowia i życia ludzi, żyjących w Polsce a mianowicie o uchwalanej właśnie ustawie o nasiennictwie. Wystarczy popatrzeć za ocean do Stanów Zjednoczonych gdzie otyłość wśród dzieci i młodzieży jest nagminna, aby z przerażeniem myśleć o przyszłości jaka nas czeka. Dzieje się tak za sprawą zmodyfikowanej żywności (GMO), która wielkim strumieniem wpłynęła do Europy Zachodniej a teraz czeka u naszych bram wprowadzana tylnymi drzwiami poprzez ustawę sejmową. Mamy do czynienia z wielkimi, międzynarodowymi koncernami. To są ogromne, bardzo bogate firmy kierujące się chęcią zysku kosztem naszego zdrowia i ekologicznej żywności. One korzystają z wielu narzędzi oddziaływania na władze jak również na media. Warto przytoczyć wypowiedź przedstawiciela prezydenta. Na jednym z posiedzeń komisji minister Olgierd Dziekoński powiedział: "jeśli będziemy się upierać przy zakazie GMO, to może to osłabić nasze warunki negocjowania wspólnej polityki rolnej oraz polityki spójności w negocjacjach z UE". Niezrozumiała jest ta wypowiedź, bardzo źle świadcząca o elicie naszej władzy.
Dlaczego nie broni się w naszym kraju tego co mamy najcenniejsze - dobrej, wiejskiej, ekologicznej żywności?
Dlaczego nie ma na ten temat żadnych debat?
Dlaczego musimy być w tym wszystkim tak osamotnieni?

sobota, 24 listopada 2012

Klony


Na naszych oczach w przeciągu ostatnich dwóch lat zmienił się krajobraz miejscowości położonych wzdłuż drogi wojewódzkiej 203. Przez Gorzebądź, Suchą Koszalińską, Iwięcino przejeżdża się teraz bezpiecznie. 

Piesi mają swoje chodniki, rowerzyści wyznaczoną ścieżkę rowerową. Wcześniej, po zapadnięciu zmroku,  jechało się często z duszą na ramieniu. W przeciągu dosłownie ostatnich trzech dni ścięte zostały wszystkie drzewa - klony na odcinku Iwięcino - Wierciszewo. 

Rosły przez dziesiątki lat, zasadzone zapewne przed wojną. Były schronieniem dla licznego ptactwa i innych żyjątek, wrosły w nasz iwięciński pejzaż. Teraz powalone przez piły motorowe wzbudzać mogą "współczucie" ale jest to cena jaką się płaci za modernizację infrastruktury komunikacyjnej.