wtorek, 12 lutego 2013

Sianowski Rybogryf dla Iwięcina

Wczoraj o godz. 17.00 odbyła się w auli Gimnazjum Gminnego im. Ireny Sendlerowej w Sianowie gala wręczania Sianowskich Rybogryfów. Podobała mi się nowa formuła otwarcia, polegająca na wręczaniu tej statuetki również w kategorii społecznej. 
Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi Iwięcino było wśród trzech wyróżnionych, razem z: Henrykiem Maciejewskim - malarzem mieszkającym w Węgorzewie oraz zasłużonym strażakiem z Osiek - Michałem Stolarskim. 

Tak się składa, że na wiosnę 2013 roku kończy się trzyletnia kadencja pracy naszego zarządu. Traktuję tę nagrodę jako wyraz docenienia pracy wszystkich jego członków: Urszuli Szczepaniuk, Jolanty Zimnowłockiej, Anny Pietruk, Ireny Kocięckiej oraz Adama Kikcio. 


Sama uroczystość chociaż w skromnych warunkach (Kino Zorza jest w remoncie) miała dobrą oprawę muzyczną i logistyczną. Z przyjemnością słuchałem zespołu jazzowego, który wprowadził wszystkich w doskonały nastrój. Udało się zgromadzić wielu Sianowian, którzy w różnych dziedzinach są aktywni: przedsiębiorców, sportowców, strażaków, ludzi kultury, samorządowców, pracowników oświaty.
Gratuluję organizatorom pomysłu i dziękuję za docenienie naszej lokalnej społeczności!

niedziela, 10 lutego 2013

Prowincja jest piękna


"Prowincja jest piękna. Noszą ją w swoich duszach wrażliwcy.Tacy, którzy w biegu potrafią przystanąć. Unieść głowę. Spojrzeć na drugą istotę. I nie powtarzać jak automat: „Nie mam czasu...”. Wrażliwość to dzisiaj rzadkość. Umie obserwować świat i drugiego człowieka. Nie przywiązuje wagi do materii. Zadawala go duchowość. 
Prowincja. Tu nikt nie popisuje się nowym samochodem, garniturem Bossa, krawatem od Pierre’a Cardina. Nie widzę ludzi w biegu. Nikt tu nie połyka na ulicy hot doga. Nie kroczy chodnikiem z litrową butelką coli. Ludzie mijają się na zwolnionym filmie. Ktoś jedzie do sklepu na rowerze. Dziewczynka prowadzi na smyczy Łatka. Ktoś się nam kłania, zdejmuje kapelusz, uśmiecha się. Po trzech spotkaniach obcy stają się znajomymi. Niemożliwe? Możliwe! 
Bieda i doświadczenie to przedziwna para. Uczy człowieka pokory. Pokora porusza wyobraźnię i przydaje rozumu. Ten daje dystans do samego siebie. Niczym stara księga z wytartym grzbietem i pożółkłymi kartkami".
Powyższy tekst to fragment artykułu opisującego magiczne miasteczko nad Wisłą, autorstwa Krzysztofa Logana Tomaszewskiego, pisarza i reportera. Trafia w samo sedno tego, co nazwałbym tworzeniem społecznej tożsamości i sensu bycia tam gdzie jesteśmy.

piątek, 8 lutego 2013

Wczasy w Iranie


Wczoraj odezwał się do mnie Robert Skrzyński, który w zeszłym roku był w Iwięcinie na uroczystości nadania imienia naszemu schronisku. Robert miał prelekcję o podróży do Afryki śladami Kazimierza Nowaka. Wszyscy słuchaliśmy go z otwartymi buziami. 
Teraz opowiedział mi o podróży do Turcji, Iraku i Iranu, gdzie byli przez dwa miesiące z Jagodą Pietrzak. 7 marca 2013 r. będą o tym mówić w Radio Koszalin. Podczas podróży pisali bloga, który jest bardzo interesujący. Zachęcam do zajrzenia na stronę - http://www.peron4.pl/dlaczego-nie-warto-jechac-do-iranu/ lub http://wczasywiranie.peron4.pl/
Pewnie nigdy nie będę w tych egzotycznych krajach ale chętnie posłuchałbym ludzi, których pasją jest podróżowanie. 
Na zdjęciu - Robert Skrzyński i Jagoda Pietrzak w Turcji, z tyłu kierowca taksówki.

środa, 6 lutego 2013

Biret i wąż

Poruszyła mnie wiadomość o ponownej "wpadce" księdza z sąsiedniej parafii, który został dwa dni temu zatrzymany przez Policję za jazdę po pijanemu a wcześniej przyczynił się (nieumyślnie) do śmierci dwóch ministrantów, jako kierujący pojazdem. Dano mu wielką szansę powrotu do ludzi, którzy z tego co wiem, sami o to prosili biskupa. W świetle nowych zdarzeń widać, że nadużył zaufania, które w nim pokładano i nie wytrzymał presji psychicznej. Być może była to prowokacja i nieprzypadkowy donos, ale w żaden sposób nie usprawiedliwia to czynów jakich się dopuścił. Smutna prawda o ludzkiej słabości i ułomności...