piątek, 5 kwietnia 2013

Protest przeciwko likwidacji Zespołu Szkół Nr 3 w Dąbkach

Obserwuję z zainteresowaniem walkę rodziców o szkołę publiczną w Dąbkach. Konflikt nabiera na sile. Ciekawy materiał zdjęciowy oraz filmowy zaprezentował dzisiaj portal Nasze Miasto Sławno pod linkiem - http://slawno.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1802577,gmina-darlowo-zs-dabki-zlikwidowany-protest-glodowy-zdjecia,4947479,id,t,zid.html#galeria
Ze zdjęć udostępnionych na portalu widać, że w protest włączyli się również mieszkańcy naszej gminy z miejscowości: Bielkowo i Wierciszewo. Trwa wojna medialna, w której górę biorą emocje.
Smutne mamy czasy. Nasze państwo abdykuje z podstawowych obowiązków, które powinno zapewniać swoim Obywatelom: Ochrony Zdrowia i Oświaty.
Coraz częściej mówi się, że II RP zbudowała gospodarczy i kulturowy fundament Polski, natomiast  III RP ma na sumieniu jego rozbiórkę!
Zastanawiam się czy w tym wszystkim chodzi o obronę szkoły czy też dołożenie obecnemu wójtowi. Prawda jest taka, że z tym wójtem trzeba współpracować jeszcze przez 2 lata niezależnie od rozwiązania konfliktu. On ma w swoich rękach wiele narzędzi, które może uruchomić aby uprzykrzyć życie osobom po drugiej stronie. Jest to walka o pełną stawkę gdzie nie ma miejsca na kompromis. Niewątpliwie wyjściem z sytuacji byłoby powołanie stowarzyszenia w Dąbkach, które weźmie na siebie odpowiedzialność i któremu ludzie tam mieszkający zaufają. Wówczas negocjacje mogłyby dotyczyć szczegółowych warunków umowy, zabezpieczenia np. dowozu dzieci, remontowania budynku na koszt gminy i innych. Z tego co wiem, do dwóch pozostałych szkół społecznych Gmina Darłowo dopłaca tyle, że my możemy o tym tylko pomarzyć. Mając poparcie społeczne i widząc determinacje ludzi mogliby protestujący wiele zyskać. Wątpię aby władze gminy ugięły się przed "szantażem głodowym". Kluczem w tym wszystkim jest postawa radnych i zdecydowana przewaga zwolenników wójta w Radzie Gminy. Sądząc z jego wypowiedzi - postrzega postawę protestujących w kategoriach politycznych a to nie wróży nic dobrego.