środa, 12 lipca 2017

Wola Pękoszewska

Serdecznie zapraszam w dniu 28 lipca 2017 r. na spotkanie integracyjne w Woli Pękoszewskiej (50 km od Warszawy), Parafii Jeruzal (skierniewickim), gm. Kowiesy, miejscu gdzie urodziła się i wychowała szóstka dzieci Antoniego Dębowskiego i Pauliny Dębowskiej z domu Sumera.
Program spotkania:
1.    28 lipca 2017 r. 17.30 Msza św. w kościele p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeruzalu w intencji zmarłych z rodziny Dębowskich: Antoniego i Pauliny oraz ich dzieci: Stanisława, Katarzyny, Antoniego, Antoniny, Marianny, Kazimierza oraz wszystkich zmarłych potomków ich rodzin.
2.    28 lipca 2017 r. 18.3.00 - 22.00  - spotkanie integracyjne w świetlicy wiejskiej w Woli Pękoszewskiej,  na którym m.in. przedstawione zostanie zaktualizowane drzewo genealogiczne rodziny, dokumenty archiwalne oraz wspomnienia przedstawicieli rodzin (koszyczek we własnym zakresie)

czwartek, 29 czerwca 2017

Nazwisko Dębowski


        Własnoręczny podpis Stanisława Dębowskiego na akcie ślubu z 1928 Janiny Dębowskiej i Józefa Niewczasa.
 
W przedłużaniu nazwiska Dębowski w naszej rodzinie, tylko Stanisławowi – najstarszemu synowi Antoniego i Pauliny, sprzyjało szczęście. Jego brat Antoni miał same dziewczyny natomiast najmłodszy Kazimierz - jedynego syna Zbigniewa, który zginął w Powstaniu Warszawskim, nie pozostawiając potomka. 
W następnych pokoleniach nazwisko Dębowski przedłużali tylko synowie Stanisława: Edward i Tadeusz oraz ich potomkowie. Tadeusz i jego zstępni na skutek pomyłkowego wpisu w urzędzie stanu cywilnego noszą nazwisko Dembowski co było w tamtych czasach częstym przypadkiem. W alfabecie rosyjskim nie ma literki ę więc w aktach metrykalnych ksiądz zapisywał nazwisko tak jak słyszał czyli дэмбовски dodając najczęściej w nawiasie polską wymowę nazwiska. Na dokumentach metrykalnych występują różne własnoręczne podpisy z błędami w pisowni np. Dęmbowski, Dembowski, Dęboski.
Od urodzenia Antoniego Dębowskiego minęło 167 lat, w obecnym czasie rodzi się już siódme pokolenie Dębowskich. Obecnie osób żyjących płci męskiej w naszej rodzinie noszących nazwisko Dębowski jest - 23. Najmłodszym Dębowskim jest - mój wnuczek Michał Dębowski(2016), syn Mateusza i Aleksandry a najstarszym - mój ojciec Sylwiusz (1939) a w linie żeńskiej - Halina Dębowska-Śliwa (1934).
Dla porównania w ogólnopolskiej bazie PESEL wg. stanu na rok 2015 było 9745 osób noszących w Polsce nazwisko Dębowski/Dębowska.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Prezes Grażyna Gabrysiak

14 czerwca 2017 r. na zebraniu  w Świetlicy Wiejskiej w Iwięcinie odwołano trzech członków Zarządu stowarzyszenia, w tym mnie jako Prezesa. 
Podczas 10 lat mojej pracy w Zarządzie stowarzyszenia starałem się, aby stowarzyszenie było autonomiczną, niezależną strukturą, bo to jest normalna i zdrowa sytuacja.
Dlaczego było to takie ważne? Ponieważ Zarząd pełni wobec szkoły funkcję nadrzędną, kontrolną i powinien być w swych działaniach autonomiczny, nie poddany żadnym naciskom.
Od marca tego roku sekretariat i gabinet dyrektora szkoły zamienił się w „klub dyskusyjny”, albo inaczej mówiąc „sztab kryzysowy”, którego celem była zmiana władzy w stowarzyszeniu. Pretekstem stał się rozpisany konkurs na dyrektora jednostki. 
Poprzez działania sołtysa wsi Grażyny Gabrysiak oraz obecnego dyrektora Tomasza Świderskiego szkoła stała się areną działań politycznych. Na zebraniach z rodzicami wylewano „wiadra pomyj” na obecny Zarząd, zastraszano jego członków, napuszczano niektórych rodziców, którzy nie będąc zorientowanymi w sytuacji, przyszli na walne zebranie aby nie dopuścić do rozpisania konkursu. Skarżono na nas wszędzie gdzie się da: do burmistrza, starosty, kuratora, wojewody.
Atmosfera w szkole pomiędzy pracownikami była również nie do pozazdroszczenia. Podsuwano im pisma sprzeciwiające się podjętym przez zarząd uchwałom.
Opowiadano zmyślone historie jakobym miał przynieść w „teczce” kandydata na dyrektora a ekspert z Centrum Edukacji Nauczycieli- członek komisji konkursowej był przekupiony. Prawda jest zupełnie inna.
W pracy obecnego dyrektora nie podobało mi się głównie jego brak zaangażowania w nadzór pedagogiczny  i podniesienie poziomu nauczania oraz brak lojalności wobec organu prowadzącego.
W obecnej sytuacji pełną odpowiedzialność za los stowarzyszenia i szkoły bierze sołtys wsi Grażyna Gabrysiak. Nie ukrywam, że mam do niej żal, za sposób w jaki zostaliśmy potraktowani oraz za niesprawiedliwe pomówienia wobec jednego z członków zarządu. Bardzo trudno znaleźć ludzi, którzy społecznie, na zasadach nieodpłatnego wolontariatu będą angażować się w sprawy lokalne.
Pani Grażyna Gabrysiak doprowadziła do rozbicia Zarządu od środka, podziału na „ludzi dyrektora” i tych, którzy są przeciwko niemu. Nasze relacje zaczęły się już psuć w momencie, gdy chcieliśmy wyciągać konsekwencje wobec poprzedniej księgowej, która popełniła ewidentne błędy i zaniedbania.
Zostawiamy szkołę w dobrej kondycji finansowej, bez długów i braku nieuregulowanych zobowiązań. Nie ukrywaliśmy, że po rozstrzygniętym konkursie gdzie wygrał stary dyrektor i tak odejdziemy.  Można było rozstać się z klasą, w sposób pokojowy, przekazując sobie obowiązki.  Stało się jednak inaczej, zostaliśmy odwołani podczas zebrania, które zostało zwołane z naruszeniem statutu.
Ostatnie dziesięć lat mojego życia poświęciłem w dużej części pracy społecznej: najpierw na ratowanie naszego XIV-wiecznego kościoła przed zniszczeniem a ostatnie lata na niedopuszczenie do likwidacji szkoły, która ma długą powojenną tradycję. Teraz z jednej strony czuję dużą ulgę, z drugiej  jestem pełen obaw co do przyszłości i dalszych losów placówki.
Ze stowarzyszenia nie odchodzę, bo jest to w dużej mierze „moje dziecko”. Jako zwykły członek będę przyglądał się pracy tych, którzy wzięli odpowiedzialność za dalszy los organizacji.
Nowa Pani Prezes ma przed sobą trudne zadanie uciszenia burzy, którą sama rozpętała...

c.d.n.

piątek, 23 czerwca 2017

Blog wznowiony

Po kilkumiesięcznej przerwie wznawiam pisanie swojego bloga. W poniedziałek 26 czerwca 2017 r. pojawią się nowe wpisy, w których odniosę się do zmian, które zaszły w naszym otoczeniu. Zachęcam do czytania.